Zwlekam z tym pisaniem nowego wpisu, bo chciałem napisać, że coś się ruszyło, a tu ciągle nic. Dostałem pismo z Urzędu Pracy, że przyznają mi dotację, tylko że skończyły się środki – zabrakło dla mnie kasy! K…! Prośba do ministra Pracy, aby przelał dodatkowe środki dla Urzędu Pracy w Pile. Tak, chciałem założyć ponownie działalność gospodarczą, zająć się produkcją filmów, ale teraz bez kamery HD, to nie ma za bardzo co robić. Tyle, że nie wiadomo, czy ta dotacja w ogóle dojdzie do skutku.
Byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w biurze nieruchomości – poważnie myślę o zmianie profesji, byłbym agentem (007) nieruchomości, wow. Przynajmniej dobrze bym zarabiał, kupił bym sobie domek, moje życie mogło by nabrać kolorów. Czekam na odpowiedź… (kurde, mam nadzieję teraz, że nie zapeszyłem)
Dzieci mają mnóstwo dodatkowych zajęć. Poniedziałek – Milena taniec, Milena basen. Wtorek – Milena, Leonard akrobatyka. Środa – Milena, Leonard syntezator. Czwartek – Milena basen. Piątek – Milena, Leonard akrobatyka. Sobota – Milena, Leonard rysowanie (ostatnie prace na fotkach), Leonard basen. A my tylko ich wozimy, tu i tam, siedzimy i myślimy: “też byśmy sobie popływali…” itp.
Nasza sunia Umka (maltańczyk) skończyła już 4 miesiące, jest super. Pozostało jeszcze szczepienie przeciwko wściekliźnie i będzie mogła chodzić na spacery.

P.S. Tytuł wpisu, tak, to przez to czekanie. Chcę już coś robić. Mamy fajne plany, ale to czekanie dużo kosztuje – pieniędzy i nerwów!