Dziś są imieniny Leonarda. Milena dała kasę (zbierała na pieska, ale piesek ciągle się oddala w czasie, trzeba mieć swój dom, żeby kupić psa) i powiedziała: “Mamo, kup nam jakieś zwierzątka”. Wcześniej nie mogliśmy przynieść komuś (nawet rodzinie) do domu nawet żaby. Elwira poleciała i kupiła chomika i traszkę. Tak myślę, że dzieci z traszką się raczej nie pobawią, więc może będzie moja? Na razie próbuje określić, czy to traszka zwyczajna, czy karpacka.
Dla mnie najważniejsze, że mamy w końcu internet – stałe łącze, prawie bez limitu transferu (30 Gb/m-c) i z prędkością 1 Mb/s. Teraz możecie dzwonić za darmo na Skype’a: mcabanski. W razie czego jest telefon zwykły: +784457 29385.
Dzieci mają swój pokój – największym wydatkiem było łóżko dla Mileny (część kasy dostała w tym celu na urodziny, resztę dopłaciliśmy) 13 tys. rub. Z łóżeczka wysuwa się stolik – musi przecież robić lekcje, są jeszcze szuflady i półki. Kupiliśmy jeszcze wykładzinę z ulicami. Resztę ukomplektowaliśmy ze starych rzeczy. Trzeba by jeszcze kupić stolik dla komputera i lampę.
Fajnie by było kupić takie mieszkanko. Niezły projekt (te domy budowali Czesi), duże pokoje, dość ciepłe, tylko winda strasznie ciasna, jak w starych kamienicach. Kanapę trzeba było wnosić po schodach na 7 piętro ! Nieźle się napociłem, ale jakieś pół roku tu będziemy mieszkać. Pod domem jest Mileny szkoła, a 300 metrów dalej Leonarda przedszkole. Ja do pracy stąd idę jakieś 10-15 minut. I wszyscy są zadowoleni








Opublikowano w
Nareszcie dobre wiadomości. Gratuluje.
Buziaki dla Loni. Może dostali listy i prezenty.
Jutro zadzwonię na skaypa.
Duuuuuuuuuuużaaaaaaaaaaa bużka dla wszystkich
No widzę że nieźle sobie tam radzisz

Już niedługo znowu zima ;/
Pozdrawiam
Jerry