Witam na moim blogu


Blog pod adresem RED1.pl nie będzie już rozwijany, ponieważ został przeniesiony na
mariancabanski.pl/blog
Zapraszam pod nowy adres, a także do odwiedzenia strony głównej
mariancabanski.pl

Nowy adres, stara marka

Witam moich kochanych czytelników, jestem bardzo rozentuzjowany, ponieważ stworzyłem nową stronę, pod nowym adresem – MarianCabanski.pl. Pisałem już wcześniej, że coś takiego jest mi potrzebne i w końcu sen się ziścił. Od dziś – 28 lipca 2010 – funkcjonuje nowy adres i nowa strona. Blog został również przeniesiony na nowy adres: mariancabanski.pl/blog – wygląda tam wszystko tak jak tutaj, więc będziecie się czuć znajomo. Ten adres, czyli RED1, wygasa w grudniu, a może spróbuje go wcześniej sprzedać, więc proszę Was zapamiętajcie i dodajcie sobie do ulubionych już ten nowy adres i tam piszcie komentarze.

Zapraszam: MarianCabanski.pl i MarianCabanski.pl/blog

6. urodziny Leonarda

Zapraszamy wszystkich chętnych na 6. urodziny Leonarda. Impreza odbędzie się nad jeziorem Płotki 26 lipca 2010, start o godz. 15.00. Faktyczne urodziny powinny być 27 lipca, ale tego dnia dzieci wyjeżdżają na wakacje do babci w Rosji. Nie będzie ich cały miesiąc, więc lepiej złożyć życzenia szybciej niż później.

Nie pisałem na moim kochanym blogu cały miesiąc – tego jeszcze nie było – przepraszam Was, postaram się pisać częściej.

Wybory bez wyboru

Zakończyła się pierwsza tura wyborów prezydenckich, wynik był przewudywalny, wysterowany w dużej mierze przez media. Już tak tego Komorowskiego wciskali wszędzie, że przestałem oglądać. Najciekwaszą kampanię miał za to mój ulubieniec JKM – kampania głównie na Wykopie, ale takie trafne filmy miał, że nikt nawet nie próbował sprostować. Ludzie niestety co widzą w tv, to potem kupują, głosują, wykonują jak ciemna masa. Po za tym ludzie boją się zmian, a takie właśnie zapowiadał JKM. Jednak bez zmian nasz niewydolny system wkrótce padnie. Takim oto “optymistycznym” akcentem oświadczam, że nie pójdę na drugą turę wyborów!

  

Wynajęliśmy miejsce na Płotkach i rozstawiamy tam dmuchańce, trampolinę i samochodziki. Na trzecim zdjęciu Elwira na swoim stanowisku pracy. Na pierwszym i drugim ja i  dzieci pływamy na rowerze wodnym. Pogoda jeszcze nie wpełni letnia, ale mamy nadzieję na poprawę tego drobnego defektu pogodowego.

Ostatnio robiłem sesję zdjęciową przy pomocy Szpilki (szpilka.pila.pl) i wypadło bardzo dobrze. W związku z tym wkrótce zaproponuję sesje zdjęciowe dla klientów indywidualnych, a także dla firm. Oczywiście moje nowe zdjęcia możecie oglądać na flogu (cassi.flog.pl) i facebooku (facebook.com/mcabanski). Chcę stworzyć swoją nową stronę z fotogalerią i zastanawiam się nad adresem, czy lepiej mcabanski (.com, albo .pl), czy lepiej mariancabanski (.com, czy .pl)? mcabanski to moje konto na vimeo, youtube, facebook. Co doradzicie?

Czerwiec w pracy

Willennium Bank advert from Marian Cabanski on Vimeo.

Obecnie pracuje i pracuje. Dla Tv robię program motoryzacyjny dwa razy w miesiącu i program dla kobiet – raz w miesiącu. Ostatnio zgłosił się do mnie Andrzej i stwierdził, że moglibyśmy wziąć udział w konkursie na reklamę banku. Film zrobiliśmy w ciągu kilku godzin, wyszło ciekawie, ale niestety nie zakwalifikowaliśmy się do finału :( ((

Elwira rozpoczęła swoją działalność gospodarczą. Zakupiliśmy takie urządzenia, tzw. dmuchańce. Dodatkowo trampolinę i samochodziki, których jeszcze nie rozłożyłem, bo nie ma gdzie. Umawiamy miejsce, gdzie byśmy mogli to rozłożyć i zarabiać, ewentualnie można też wynajmować na uroczystości rodzinne. Można to używać w każdym ogródku, bo nie jest zbyt duże.

Staram się jeszcze znajdować czas, aby robić trochę zdjęć. Większość publikuję na Flogu i Facebooku (ciekawe, że oba na literę F). Link do mojego Floga znajdziecie z lewej strony z boku, wyświetlają się tam miniaturki 4 ostatnich fotek.

Teraz piszę na blogu rzadziej, sporo pisałem na flogu, czasem udało mi się napisać ciekawy opis do zdjęcia, więc możecie tam pogrzebać i też dodać komentarz. Pozdrawiam.

Deszcze i powodzie

W wiadomościach oglądamy jak kolejne wioski i miasta zostają zalewane. Szkoda, że nie mam jak ludziom pomóc. Deszczowa pogoda nie wprawia nas w dobry humor. Wiosna rozczarowała nawet największych sceptyków, naturalistów, azteków, rolkarzy i malarzy. A ja cieszę się nową lustrzanką i trzaskam fotki - dzieciom, żonie, chmurom, żabom, kwiatkom, liściom… Założyłem nawet floga, aby gdzieś wrzucać ciekawie fotografie – jest to dobre, bo oprócz obrazka mogę napisać dowolnie długi tekst, a hitem jest załączenie klipu/muzyki z YouTube. Link do mojego floga znajdziecie z boku po lewej (albo tu cassi.flog.pl).

Kilka pierwszych fotek wrzucam poniżej:

 

Robiłem zdjęcia na akrobatyce:

Nowe pokolenie Canonów

Dawniej dość intensywnie zajmowałem się fotografią – wywoływałem klisze, zamawiałem odbitki, sam powiększałem czarno-białe odbitki. Miało to w sobie magię i tajemniczość, bo nigdy nie byłem pewny rezultatu. Od pstryknięcia do obejrzenia rezultatu mijało kilka godzin, a nawet dni. Obecnie fotografia cyfrowa zdominowała rynek, ale czy pod względem jakości porównywalna jest do klisz? Wydaje mi się, że tak gdzieś od 10 megapixelowych matryc jakość jest porównywalna (w dużym uproszczeniu). I oto mój stary Canon z lat 90-tych – piękna maszynka, która do tej pory jest idealnie sprawna, a obok???

  

Ha, mój nowy nabytek. Cóż, przyszła pora, aby rozstać się ze starą kamerą video (sprzedałem na allegro). Kupiłem za to nowego Canona 550d z 18 megapixelową matrycą. Sami oceńcie jakość zdjęć, ale te fotki we wnętrzach wykonane były przy czułości ponad 800-6400 ISO i powiem Wam, że tradycyjna klisza przy takiej czułości miałaby ziarno jak kule armatnie (te robione były bez flesza).

  

To Milena na basenie. Testowałem tam sprzęt. Próbuje też obrabiać RAWy (czyli fotografie zapisane w pliku składowym), jak widać z różnym powodzeniem (w kolorach). Rozdzielczości tu nie zobaczycie, bo musiałem zmniejszyć fotki, raczej po 5MB każdej, to nie chcielibyście ściągać. A dalej fotki robione na świeżym powietrzu.

Daniel na wiosnę 2010

Na wiosnę pojawił się w Pile Daniel Cichy, postać ważna w moim życiu, to on nauczył mnie fotografii, woził do łódzkiej Filmówki na wykłady. Do tej pory jest dla mnie mentorem artystycznym i przyjacielem. Teraz Daniel też filmuje i przywiózł swoją kamerę Canona X1s HDV. Wybraliśmy się do centrum, żeby trochę porównać kamery, trochę pospacerować, pofilmować. Jeśli jesteście ciekawi twórczości Daniela, to wejdźcie na jego strony: danielcichy.co.uk

Sfilmowane materiały posklejałem w jedną całość, lubię takie klimatyczne kadry. Żeby oglądać w HD, trzeba przejść na Vimeo vimeo.com/11342486.

Kwiecień plecień

Kwiecień mnie nie zawiódł (w końcu 1. kwietnia się urodziłem), zrealizowałem 2 odcinki MotoWizji i program Tylko Dla Kobiet dla TV ASTA, plus wesela i film Michała (http://www.youtube.com/watch?v=Gcopu8wHjug i druga część http://www.youtube.com/watch?v=OW5J6tCWxGM). We wszystkich przypadkach udało się podnieść jakość (zdjęć, montażu, muzyki). Jeszcze jutro może coś będzie, więc to najlepszy miesiąc w tym roku.

Zdradzę Wam, że w majowym odcinku MotoWizji będzie występować Jeep Wrangler, poniżej kilka zdjęć. W programie Tylko Dla Kobiet też będzie ciekawie m.in. Łowcy Kropka B, Beezone. Niestety najbliższe wesele dopiero w sierpniu, a potrzebuję tą pracę w każdym miesiącu, HELP.

  
  

Fotografie wykonał Szymon Chwaliszewski (na ogólnym zdjęciu po prawej) – dzięki za foty. Na zdjęciach nasz główny aktor, bohater, mistrz (nie tylko) mechaniki pojazdowej (także harmonijki ustnej i wielu innych talentów) – Jacek Tobolski. Yeah. Na pozostałej większości oczywiście – ja.

Żałoba narodowa

Nie sposób o tym nie napisać. Mimo, że nie pałam sympatią do polityków i połowę chętnie bym zwolnił (przerośnięty ten nasz parlament), to czuję żal i smutek z powodu śmierci tylu ludzi. Można by wiele pisać o tym, że samolot stary, źle podjęte decyzje, trudne lotnisko, pośpiech, złe warunki pogodowe, ale zawsze na takie sytuacje wpływa suma wielu czynników i nic już tego nie zmieni. Przyznam, że nieoczekiwałem od ludzi, którzy zazwyczaj tak biadolą na prezydenta i innych, a teraz nagle zaczynają go czcić. To jakiś fenomen. Wydaje mi się jednak, że prezydent swoją śmiercią bardziej przyczyni się dla dobra narodu, niż jeśli by żył jeszcze 100 lat. Swoją drogą, to ironia, że rusofob ginie w Rosji lecąc starym sowieckim samolotem i tym samym przyczynia się do polepszenia polsko-rosyjskich stosunków. (Aha, jak ktoś zna parametry lotniska wojskowego pod Smoleńskiem, to proszę podać w komentarzu, chciałem obejrzeć na google maps jak to wygląda.)

A teraz o przyjemnym. W najbliższym odcinku MotoWizji (w kablu TV Asty) 23 kwietnia 2010 (przeniesiono program o tydzień, ze względu na żałobę, słusznie, bo odcinek będzie rozrywkowy) zobaczycie film o Polonezie FSO stylizowany na “07 zgłoś się”. Zobaczcie tylko zdjęcia z planu, już widać, że będzie humorystycznie. Na zdjęciach oprócz mnie z kamerą, mistrz mechaniki pojazdowej Jacek Tobolski i nasz moto-redaktor (z pałą) Szymon Chwaliszewski.

Oglądałem też roboczy wariant filmu, który kręciłem z MiGiem (Michał Górski) w szkole w Ratajach. Tym razem utrzymany w konwencji humoru angielskiego. Mam nadzieję, że jak będzie ukończony (jest na etapie udźwiękowienia) to uda się zamieścić na blogu.

Co auto, to problem

Zawsze po kupnie “idealnego” samochodu pojawiają się coraz to nowe usterki. Tak też stało się z moim “nowym” Nissanem Primera. Po podstawowych czynnościach (wymiana oleju i kilku pierdół) zdechł akumulator, potem drugi – okazało się, że alternator się popsuł. Naprawił mi pewnien spec od elektryki. Ale przedwczoraj ukręciła się lewa półoś napędowa – takie rzeczy przytrafiają się podczas sportowej jazdy, kiedy silnik jest zbyt mocny od reszty konstrukcji oraz… w Nissanach Primerach p10 – wada konstrukcyjna. Zawsze w takich momentach zastanawiam się, jak to jest, że poprzedniemu właścicielowi się nie zdążyło popsuć, a mi od razu. Na fotkach urwana oś i mój ulubiony mistrz mechaniki pojazdowej.

  

Dochodzę do wniosku, że samochody mają zdecydowanie za dużo elementów, które mogą się popsuć. Gdyby wybrać trzy podstawowe modele: van, kombi, i miejskie mikro, i z czasem doprowadzić je do perfekcji. Ja bym wybrał Pontiaca Trans Sport jako vana, z kombi Opel Omega, albo Volvo 850, a mikro Smart For Two. Gdyby producenci skupili się na dopracowywaniu szczegółów, to mielibyśmy idealne samochody, jeżdżące 20 lat bez śladów zużycia, super bezpiecznych, palących do 4 litrów paliwa i tanich jak para butów. Minusem jest, że wszystkie byłyby takie same, ale można by bawić się kolorami i dodatkami.

Oczywiście to co byłoby dobre dla ludzkości, jest niekorzystne dla garstki chciwych inwestorów. Teraz podniesie się lament, że na konstruowaniu i produkcji aut opiera się spora część światowych gospodarek, itp. Ale gdyby nie to, pracowaliby nad czymś innym, może bardziej przydatnym, np. pozyskiwaniem energii ze słońca, produkcją bardziej wydajnych silników, budową ekologicznych domów.

Wczoraj, jak co roku, zawsze 1 kwietnia, obchodziłem urodziny. Cały dzień pracowałem przy produkcji filmu, a to spora przyjemność, jak prezent urodzinowy ;-) Za otrzymane życzenia serdecznie wszystkim dziękuje, mimo trudności w dodzwonieniu się.

Powered by WordPress | Compare Cell Phone Plans for All Carriers. | Thanks to CD Rates, Best Bank Deals and UK Credit Cards